|
Salon Fryzjersko-Kosmetyczny "Aneta" - Makijaż
|
|
Makijaz doskonały
-a- data 07.03.2008, o 14:01 (UTC) | | | Makijaż doskonały
16 Września 2007
Dobrze wykonany makijaż podkreśla urodę i eksponuje to, w naszym wyglądzie zewnętrznym najlepsze. Większość z nas wie, w jakich kolorach nam do twarzy, a jakich powinniśmy unikać. Co jednak zrobić kiedy nie do końca potrafimy powiedzieć czy dobrze się malujemy, albo czy planowana zmiana wyglądu będzie korzystna?
O tajnikach dobrze wykonanego makijażu i o tym, czy całkowita zmiana wyglądu poprawi nasze samopoczucie opowiada Angelika Basa
Dobry makijaż
Sam makijaż to nie wszystko. Przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na stan naszej cery, bo jeśli cera jest zaniedbana, to nawet najstaranniej wykonany makijaż nie będzie dobrze się prezentował.
Sam makijaż składa się z kilku etapów. Niestety, najczęściej wszystkie mamy na poprawne wykonanie makijażu za mało czasu. Rano rodzina okupuje łazienkę, a nam zostaje 5 min. na wymalowanie, często przy sztucznym, łazienkowym oświetleniu. I dopiero w samochodowym lusterku widzimy wszystkie niedociągnięcia. Dlatego zawsze, po wymalowaniu się przy sztucznym świetle sprawdźmy jeszcze efekty w świetle dziennym. I postarajmy się jednak wygospodarować trochę więcej czasu rano. Zawsze warto spróbować.
Etapy dobrego makijażu
1. Rano myjemy twarz mleczkiem albo wodą przegotowaną. Później przemywamy ją jeszcze tonikiem. Na tak oczyszczoną twarz kładziemy lekki krem, najlepiej nawilżający. Taki krem nakładamy nawet zimą, bo gdy makijaż wykonujemy na 30 - 40 min. przed wyjściem z domu, nawilżacz zawarty w kremie zdąży wchłonąć sie w skórę, jego nadmiar odparuje, a podkład będzie stanowił dodatkowe zabezpieczenie naszej twarzy przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Zresztą nowoczesne kremy nawilżające są dziś przystosowane do używania przez cały rok. Pamiętajmy, że kiedy nałożymy podkład na krem tłusty, makijaż nie utrzyma się przez cały dzień. Chyba że mamy cerę bardzo suchą, wówczas nakładamy krem półtłusty.
2. Kolejnym etapem jest nakładanie bazy. Na cerę tłustą lub mieszaną kładziemy bazę matującą i rozprowadzamy równomiernie na twarzy, z ominięciem okolic oczu. Następnie kładziemy podkład, a na podkład korektor. Korektory powinny być dwa: rozświetlający pod oczy i korektor na ewentualne wypryski. Następnie dużym pędzlem rozprowadzamy puder sypki.
3. Makijaż dzienny oczu powinien być delikatny, w naturalnych, pastelowych barwach. Tusz nałożony delikatnie, oko równo obrysowane konturówką lub delikatnym cieniem.
4. Później modelujemy jeszcze policzki różem, bronzerem, ewentualnie używany pudru w kuleczkach. No i na koniec malujemy usta błyszczykiem - może być jasny, transparentny albo lekko pastelowy. Błyszczyk od kilku lat jest niezmiernie modny i nie wymaga tak dokładnego i czasochłonnego nakładania jak szminka.
Generalnie radzę trzymać się jednej prostej zasady. Makijaż typowo dzienny powinien być delikatny i uniwersalny, a jeśli pracujemy w biurze i firma ma narzucony styl ubioru, tzw. "dress code", wtedy musimy zadbać o dobranie makijażu do stroju służbowego. Polecam kolory jasne, pastelowe lub tzw. makijaż neutralny w tonacji beżo-różu. Jest to baza kolorystyczna pasująca praktycznie do każdego stroju i na każdą okazję.
Zasady dobierania kosmetyków
Dobrze dobrany podkład powinien być o jeden ton jaśniejszy, ewentualnie w tonacji skóry. Musimy pamiętać, że jeśli mamy cerę mieszaną lub tłustą, podkład już po 30 min. po nałożeniu będzie ciemnieć.
Puder do makijażu dziennego powinien być matujący, w przypadku cery mieszanej z tendencją do tłustej, lub transparentny, w przypadku cery suchej. Jego podstawowym zadaniem jest utrwalenie podkładu.
Korektory powinny być dwa. Ten, który stosujemy pod oczy powinien być jaśniejszy od podkładu. Najlepiej, żeby zawierał rozświetlające drobinki, które pomagają ukryć cienie pod oczami, natomiast korektor na wypryski powinien być idealnie dobrany do koloru naszego podkładu.
Dobór kolorów
Tak naprawdę nie ma jednej uniwersalnej zasady doboru kolorów. Jest wiele szkół i rodzajów analizy kolorystycznej i stylizacji. Kiedyś, gdy nie było takiej wiedzy na temat kolorystyki, można było usłyszeć że dla blondynek stosujemy ciepłe barwy, dla brunetek zimne etc. Ale pamiętajmy, że blondynka może reprezentować barwy ciepłe oraz zimne i brunetka także. Teraz dobór kolorów rozpatrujemy zupełnie inaczej, bo bierzemy pod uwagę nie tylko kolor włosów, rodzaj karnacji, ale i typ urody czy sposób ubierania się.
Makijaż powinien pasować także do stroju. Tylko kiedy zakładamy strój w kolorze białym albo czarnym, ten warunek nie musi być do końca spełniony, tutaj skupimy sie bardziej na barwach naszej twarzy. Jeśli jednak mamy ubranie w różnych kolorach, makijaż musi się z nimi komponować. Tylko makijaż neutralny, o którym wspomniałam wcześniej, będzie pasował do wszystkiego.
Jeśli nie chcemy korzystać z pomocy specjalisty, radzę zacząć od określenia, czy lepiej pasują nam barwy ciepłe czy zimne? Czy nasza twarz lepiej wygląda po przyłożeniu do niej chusty o barwie złota czy srebra? To powinien być nasz pierwszy krok do dobrania najlepszych dla nas kolorów, które wyeksponują nasze atuty, a zamaskują wady.
Proponuję taki test: jeśli włożymy bluzkę o określonym kolorze, spójrzmy czy cera wygląda korzystniej, czy przybrała może odcień szarawy, ziemisty? Czy pojawiły się sińce pod oczami, czy też sińce stały się mniej widoczne? Czy rozświetliły się nam oczy, czy też zgasły? Pamiętajmy, najważniejsze jest to, aby być szczerym wobec siebie patrząc w lustro przed wyjściem z domu.
Przychodzą do mnie panie, które chcą całkowicie zmienić swój wizerunek, począwszy od drastycznej zmiany koloru włosów, a skończywszy na całkowitej wymianie garderoby. Z reguły jest to decyzja nie do końca przemyślana, spowodowana np. jakimś wydarzeniem życiowym. Średnio na dziesięć takich pań, aż osiem prosi o ponowną konsultację lub powraca do poprzedniego wyglądu, bowiem lata przyzwyczajenia robią swoje. Dlatego, jeśli chcemy przejść metamorfozę, róbmy to powoli, małymi krokami. Drastyczna zmiana kolorów włosów może spowodować, ze efekt będzie inny od zamierzonego, a my same źle będziemy się czuły z nowym wyglądem.
Błędy
- zbyt mocny makijaż - przodują w tym nastolatki, którym taki makijaż służy nie do ozdoby, a do dodania sobie lat,
- zbyt młodzieżowy makijaż - dotyczy kobiet w wieku dojrzałym, które za wszelką cenę chcą się odmłodzić, ale robią to często w najgorszy możliwy sposób. Na głowie robią sobie loczki, otaczają się przedmiotami - zabawkami i ubierają się w kolory przeznaczone dla dzieci i bardzo młodych osób, najczęściej z dominującym kolorem różowym.
- posklejane, niechlujnie wymalowane rzęsy,
- cienie kładzione na całych powiekach, aż pod sam łuk brwiowy. Tak możemy wymalować się na wieczorne wyjście, ale nie do pracy.
- zbyt intensywny róż na policzkach,
- zbyt ciemny podkład u osób o jasnej karnacji,
- zbyt duża ilość podkładu na twarzy.
Muszę jednak przyznać, że malujemy się coraz lepiej. Dobieramy makijaż do stroju, do typu urody, do pory dnia. Naprawdę, nie mamy się czego wstydzić. Wystarczy popatrzeć na ulicę. Polki to naprawdę piękne kobiety.
Pomoc
Sami możemy sobie nie poradzić z dokładnym określeniem swojego typu urody. Wówczas zapraszam do wizażysty, który pomoże nam dobrać odpowiednią dla nas bazę kolorystyczną.
Przy pierwszej wizycie należy zapytać wizażystę o ukończone szkoły i kursy. Warto zapytać się także o doświadczenie zawodowe i o kosmetyki, których używa. Na pewno nie mogą to być kosmetyki z drogerii. Profesjonalni wizażyści bazują na specjalnych kosmetykach, dostępnych w specjalistycznych sklepach. Pamiętajmy, że profesjonalna analiza kolorystyczna i stylizacja sylwetki może potrwać nawet 3 - 4 dni.
Także jeśli gubimy się wśród sklepowych półek wypełnionych najróżniejszymi kosmetykami, poradźmy się specjalisty.
| | | |
|
Makijaż na lato
-a- data 07.03.2008, o 13:50 (UTC) | | | Makijaż na lato
18 Lipca 2007
Letni makijaż powinien być delikatny i stonowany. O tym, jakie kosmetyki stosować latem oraz jakie kolory są modne w tym sezonie opowiada Angelika Basa.
- Latem ograniczamy ilość stosowanych kosmetyków - mówi Angelika - Możemy np. zrezygnować z podkładu, gdyż istnieje niebezpieczeństwo, że w letnim słońcu twarz będzie wyglądała trochę jak maska. Możemy go zastąpić lżejszym w konsystencji kremem koloryzującym. Musimy jednak pamiętać, że kosmetyki na lato powinny zawierać filtry przeciwsłoneczne. Na tę porę roku polecam także kosmetyki wodoodporne.
Jednak nawet najlepszy kosmetyk nie będzie się dobrze prezentował na zaniedbanej skórze. Jeśli mamy problem z krostami lub zaskórnikami konieczna będzie wizyta u kosmetyczki.
- Aby makijaż był trwały należy szczególnie zadbać o stan swojej skóry - mówi Angelika - Osoby o cerze mieszanej czy tłustej powinny zaopatrzyć się w krem, żel matujący i bibułki matujące. Skóra sucha wymaga regularnego stosowania kremu nawilżającego. Zawsze warto także mieć przy sobie wodę w sprayu lub wodę termalną, aby w ciągu upalnego dnia można było się odświeżyć. Poza tym, dzięki wodzie termalnej użytej rano zamiast toniku, kosmetyki są lepiej wchłaniane i dłużej utrzymują się na skórze.
W słońcu pięknie wygląda twarz w lekkim, rozświetlającym makijażu. Do tego styliści polecają zdecydowane kolory, jak pomarańcz, błękit, czerwień czy zieleń.
- Pamiętajmy o tym, żeby zaakcentować jedną część twarzy: oczy lub usta - Zbyt dużo śmiałych, wyraźnych barw sprawi, że zamiast podkreślić naszą urodę ukryjemy ją pod zbyt dużą warstwą kolorów. Jeśli chodzi o makijaż ust to wystarczą albo pomadka ochronna, która zapobiegnie pękaniu i spierzchnięciu warg lub, jeśli nie mamy takich problemów, błyszczyk, który sprawi, że nasze usta będą delikatnie podkreślone. Sezon letni to także najlepsza pora na kosmetyki zawierające drobinki złota lub srebra, jak balsamy, pudry, cienie etc. Uważajmy jednak jeśli mamy cerę tłustą lub mieszaną. Wówczas musimy nakładać te kosmetyki z umiarem, akcentując jedynie kości policzkowe, dekolt czy powieki, żeby nie stworzyć efektu przetłuszczenia i nieestetycznego świecenia się skóry.
Latem warto także zaopatrzyć się w kosmetyki brązujące.
- Kosmetyki brązujące używamy na opaloną skórę - Przy ciemnej karnacji możemy stosować puder na całą twarz lub miejscowo: jako róż na powieki czy policzki. Puder brązujący powinno nakładać się stopniowo, dużym pędzlem, aby nie stworzyć wrażenia "maski". Przy jasnej karnacji kosmetyki brązujące używamy tylko jako akcentu, np. jako puder na kości policzkowe albo na jako cień powieki.
Podczas wakacji nie zapominajmy o samoopalaczu, który nada naszej skórze ciemniejszy odcień bez konieczności wystawiania się na zbyt intensywne działanie promieni słonecznych.
- Przed użyciem samoopalacza należy zrobić bardzo dokładny peeling całego ciała i twarzy - Jeżeli nie zrobimy peelingu, to na kolanach, łokciach, szyi czy na dłoniach mogą powstać nieestetyczne "zacieki". Samoopalacz - od momentu nałożenia - działa od dwóch do czterech godzin. Przez ten czas należy unikać kontaktu z wodą i nie zakładać jasnych ubrań, bo na pewno zostaną na nich plamy. Pamiętajmy też, żeby dać samoopalaczowi chwilę na wchłonięcie w skórę i dopiero po kwadransie ubieramy coś luźnego i przewiewnego.
Samoopalacz nakładamy etapami, zwracając szczególną uwagę na dłonie. Zaczynamy od stóp i stopniowo przesuwamy się w kierunku klatki piersiowej. Następnie myjemy i osuszamy dłonie. Później smarujemy twarz, biust, dekolt, ramiona i znowu myjemy ręce. Na końcu nakładamy kosmetyk na dłonie - tutaj po zakończeniu aplikacji warto wmasować w wewnętrzną część dłoni odrobinę kremu. Zapobiegnie to zabarwieniu tej części na ciemniejszy niż reszta ciała kolor. Pamiętajmy, że samoopalacz nie chroni przed słońcem, dlatego używajmy na plażę kremów z filtrami UVA i UVB.
- Przed rozpoczęciem sezonu letniego warto przyjmować tabletki, które przygotowują do opalania, czyli preparaty zawierające beta karoten wzbogacone o wit. C i E - Polecam także, jeśli ktoś nie lubi łykać tabletek, wypijanie codziennie 1 szklanki soku z marchwi. Te "kuracje" warto rozpocząć przynajmniej na miesiąc przed rozpoczęciem sezonu letniego, a najlepiej przeprowadzać je przez cały rok. Dzięki temu skóra będzie zawsze miała odcień delikatnej opalenizny.
Niestety, mała ilość słonecznych dni w naszym kraju powoduje, że gdy już wyjrzy słońce od razu jedziemy na plażę i nie schodzimy z niej przez cały dzień. Jednym ze skutków takiego działania jest zaczerwieniona i podrażniona skóra.
- Jeśli już zdarzy nam się przedobrzyć z opalaniem, wówczas musimy przede wszystkim nawilżyć skórę – wyjaśnia pani Angelika - Najpierw bierzemy chłodny prysznic, do mycia używając delikatnego mydełka w płynie. Później stosujemy krem lub balsam po opalaniu. Polecam także umycie się w siemieniu lnianym lub okłady z maślanki albo zsiadłego mleka. Na drugi dzień nakładamy na twarz większą niż zwykle ilość kremu nawilżającego. Jeśli skóra na twarzy nadal jest czerwona, do wykonania makijażu należy użyć preparatów o odcieniu złocistym i brązowym a unikać kontrastowych kolorów w tym mocnego różu.
Życzę wszystkim udanych wakacji i mam nadzieję, że letnia pogoda pozostanie z nami na dłużej!
| | | |
|
|
|
|